Jak zaaranżować mały balkon w bloku na letni salon
Balkon w bloku ma zwykle od trzech do pięciu metrów kwadratowych i przez większość roku służy do suszenia prania oraz składowania rzeczy, których nie chcemy trzymać w mieszkaniu. Latem wystarczy kilka decyzji, żeby ta sama przestrzeń zaczęła funkcjonować jak przedłużenie salonu. Podstawa to pozbycie się zbędnych przedmiotów i zaakceptowanie realnych ograniczeń: nie zmieścisz tu dużego zestawu mebli, ale dwie osoby mogą wygodnie wypić kawę.
Zacznij od sprawdzenia stanu podłogi i ścian. Jeśli beton jest pęknięty albo farba się łuszczy, warto najpierw zabezpieczyć powierzchnię, a dopiero potem myśleć o dekoracjach. Przy ograniczonym budżecie pomoże odświeżenie balkonu tanim kosztem, które nie wymaga wymiany całej posadzki ani wynajmowania ekipy. Wystarczy skuć luźne fragmenty, zagruntować podłoże i położyć farbę lub panele winylowe przeznaczone na zewnątrz. Ściany pomaluj na jasny kolor — biel, jasny szary albo piaskowy beż. Ciemne barwy optycznie zmniejszają i tak niedużą przestrzeń.
Meble dobieraj składane i lekkie. Mały stolik na jednej nodze, dwa składane krzesła albo ława z podnoszonym blatem zajmują minimum miejsca, gdy nie są używane. Zamiast donic na podłodze wykorzystaj skrzynki wieszane na balustradzie od zewnętrznej strony — zyskasz zieleń bez zabierania cennych centymetrów. Rośliny wybieraj odporne na wiatr i słońce: pelargonie, lawendę, trawy ozdobne. Jeśli balkon jest zacieniony, sprawdzą się paprocie i bluszcz. Pamiętaj o podstawkach pod doniczki, żeby nie zalać sąsiada z dołu.
Oświetlenie zmienia balkon wieczorem nie do poznania. Lampiony na baterie, girlanda LED zawieszona na balustradzie albo niewielka lampa solarna dają wystarczająco dużo światła, by posiedzieć do późna. Zasłona z tkaniny technicznej zacienia w upalne popołudnia i daje poczucie prywatności bez zasłaniania całego widoku. Dodaj poduszkę na krzesło, koc na chłodniejsze wieczory i niewielki stolik pomocniczy. Latem tak urządzony balkon przestaje być składzikiem i staje się miejscem, do którego chce się wychodzić codziennie.